Główna Aktualności

WROCŁAW MOIMI OCZAMI



W dniu10 listopada br. wybraliśmy się do Wrocławia na bardzo ciekawą wycieczkę historyczno-naukową. Z Trzebnicy wyruszyliśmy po godzinie 9.00 bardzo wygodnym i ciepłym autokarem.

Zawiózł on nas bezpośrednio na Ostrów Tumski miejsce szczególne dla Wrocławia. Po mieście oprowadzał nas przewodnik, który w dość ciekawy i przystępny sposób opowiadał jego bogate i burzliwe dzieje. To już 1000 lat, gdy zbudowano katedrę pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Ostrów Tumski zawsze był siedzibą biskupów, arcybiskupów i kardynałów archidiecezji wrocławskiej. Są tu też inne kościoły i zabytki. Cechą charakterystyczną katedry jest bardzo ciemne wnętrze. Wrocław to też kolebka Piastów, dynastii  rządzącej i panującej w naszym kraju w pierwszych wiekach jego państwowości. Mieszkała tu królowa Jadwiga ze swym mężem Henrykiem Pobożnym. Niemal cały czas miasto było pod obcym panowaniem m.in Czechów, Austriaków i Niemców. W czasie II wojny światowej doszczętnie zniszczone, wróciło do Polski w 1945 r.



Po zwiedzeniu  katedry przeszliśmy na most, miejsce  wieczornych spotkań wrocławian spotykających się na rozświetlonym Ostrowie Tumskim i zakochanych (symbolem są tu setki kłódek tam zawieszonych). Następnym punktem programu było zwiedzanie Uniwersytetu Wrocławskiego, najstarszej uczelni miasta założonej przez  Austriaków na początku XVIII wieku. Obecnie trwają tu prace konserwatorskie, których celem jest renowacja malowideł znajdujących się w głównej auli uniwersytetu.Wnętrze bardzo przypomina kościół z charakterystycznym rozstawieniem ławek i chórem. Jest to też najważniejsza uczelnia w mieście, kształciły się tu i kształcą tysiące studentów. Na górze budynku doskonale widać panoramę Ostrowa Tumskiego. Przed wejściem widoczny jest pomnik na którym umieszczone są twarze byłych profesorów uniwersytetu przedstawione w krzywym zwierciadle.

Następnie ciasnymi i krętymi, lecz niezwykle urokliwymi uliczkami przeszliśmy do Rynku, napotykając po drodze krasnale, kolejny symbol miasta. Odrestaurowany i odnowiony Rynek z przepięknymi kamieniczkami znany jest w całej Polsce z zabaw sylwestrowych transmitowanych przez telewizje. Centralnym punktem jest jednak Ratusz, gdzie od wieków spotykają się radcy miejscy.  Mieści się tu też Muzeum Historyczne Wrocławia. Po obejrzeniu  Rynku udaliśmy się na obiad, który smakował nam wybornie, zważywszy, iż byliśmy bardzo zziębnięci i ciepły posiłek bardzo nam się przydał.



Druga część naszej wycieczki była typowo naukowa. Udaliśmy się do Hydropolis tzw.muzeum wody. Jest to bardzo nowoczesna placówka wykorzystująca w swojej działalności techniki multimedialne i  jeszcze nie do końca znana, gdyż działa zaledwie kilka lat. O roli wody w atmosferze i życiu człowieka tłumaczył nam przewodnik. Woda to jak wiadomo podstawowy warunek życia ludzkiego na ziemii. Bez wody życie każdego organizmu w dłuższej perspektywie czasowej jest niemożliwe. Z niej składa się  głównie organizm ludzki i prawie wszystkie produkty spożywcze. Muzeum to kilka obszarów (zagadnień tematycznych). Sercem wystawy jest "Planeta wody" początek wszystkich ścieżek zwiedzania. W owalnej sali na olbrzymim ekranie oraz na kuli projekcyjnej imitującej Ziemię przygotowano film obrazujący powstanie naszej planety i narodziny wody. Wyróżnić też trzeba świat morskich i oceanicznych głębin tętniących życiem oraz strefę "Człowiek i woda" pokazujący rolę wody w życiu człowieka. Z punktu widzenia naszej cywilizacji ogromne znaczenie ma "Historia inżynierii wodnej". Dowiadujemy się z niej o różnych wynalazkach, środkach transportu oraz o wielkich odkryciach geograficznych. W sali pt."Miasta i woda" omawiane są systemy zarządzania wodą w największych miastach świata.Jest też strefa relaksu, w której kładziemy się na świetlistym leżaku i możemy pooglądać wschód księżyca na fantastycznej plaży. Wystawę kończy kinetyczna rzeźba, w której artyści odtworzyli fenomen burzy. Położona obok gablota przedstawia zamieć śnieżną. Można tu popaść w stan hipnozy.

Wycieczka do Wrocławia była ciekawym przerywnikiem w naszych codziennych zajęciach. Wróciliśmy z niej zadowoleni i zrelaksowani. Było to niezwykłe i ciekawe doświadczenie.

 

Panel logowania



Odwiedziny

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj52
mod_vvisit_counterWczoraj65
mod_vvisit_counterW tym tygodniu117
mod_vvisit_counterTydzień temu436
mod_vvisit_counterW tym miesiącu1463
mod_vvisit_counterOstatni miesiąc2276
mod_vvisit_counterWszystkie odwiedziny112576

Goście

Naszą witrynę przegląda teraz 15 gości 

Z życia WTZ