GENERAŁ RYSZARD KUKLIŃSKI- ŻOŁNIERZ NIEZŁOMNY

Dnia 12 grudnia w Trzebnicy miało miejsce odsłonięcie pierwszego na Dolnym Śląsku pomnika gen. Ryszarda Kuklińskiego. Honorowy patronat nad tym niezwykłym wydarzeniem objął prezydent RP Andrzej Duda. Poprzedziło go spotkanie okolicznościowe w Trzebnickim Ośrodku Kultury. Wśród przybyłych gości przeważali uczniowie trzebnickich szkół. Nie mogło tam też zabraknąć naszych warsztatów. Program tej wielkiej uroczystości był bardzo ciekawy. Sylwetkę wielkiego Polaka i gorącego patrioty przedstawił profesor Michał Mierzejewski. Podziękował on na wstępie wszystkim tym którzy przyczynili się do powstania pomnika. W swym wykładzie skupił się głównie na życiu i działalności pułkownika (nominowanego pośmiertnie na stopień generała).

To postać piękna a zarazem tragiczna. Porównywany jest często z mickiewiczowskim Konradem Wallenrodem. Miał bardzo trudne dzieciństwo. Rodzice byli więźniami obozów koncentracyjnych. Po wojnie wstępuje do Ludowego Wojska Polskiego. Jego zdolności organizacyjne i talenty zostają szybko dostrzeżone przez dowódców. Kukliński pnie się coraz wyżej w hierarchii wojskowej, aż w końcu zostaje oficerem. Dzięki temu uzyskuje tajne informacje na temat funkcjonowania Układu Warszawskiego. Bywa stałym gościem dowództwa radzieckiego. Dostrzegał jednak, że to sowiecka Rosja jest największym przeciwnikiem światowego pokoju. W międzyczasie Sztab Generalny WP powierza mu rozpoznawcze misje zwiadowcze szlakiem zachodnioniemieckich kanałów wodnych. Będąc wojskowym zauważy,ł że zostaje ono użyte do tłumienia pokojowych buntów przeciw władzom. Wymienić tu trzeba inwazję na Czechosłowację (1968) oraz strajków robotniczych na Wybrzeżu (grudzień 1970). Główną jego zasługą było jednak uratowanie Polski przed zagładą nuklearną. Kukliński przekazuje Amerykanom tajne dokumenty sowieckie. Uznany za szpiega, zostaje skazany na karę śmierci. Musi uciekać wraz z całą rodziną do USA, gdzie jest troskliwie chroniony przez administrację prezydenta Reagana. Umiera w 2004 r.

Druga część spotkania w TOK-u to koncert patriotyczny zespołu Ven z Obornik Śl. Przedstawił on wiązankę pieśni legionowych i religijnych w nowoczesnych aranżacjach.  Muszę przyznać, iż  koncert porwał licznie zgromadzoną publiczność. Żywiołowe i ekspresyjne zachowanie muzyków na scenie wywołały aplauz. Należy też dodać, że w swój występ włożyli dużo wysiłku i serca, za co zostali pożegnani owacjami. Po krótkiej przerwie nastąpił przemarsz na ulicę 1 Maja. Otwarcie pomnika uświetniła orkiestra wojskowa, która odegrała hymn narodowy. Wieczorem w kinie Polonia został wyświetlony film Władysława Pasikowskiego "Jack Strong". Jest to thriller opowiadający o tych ważnych wydarzeniach. Ten dzień pozostanie na długo w naszej pamięci, gdyż był wielką lekcją patriotyzmu.